Wczoraj chciałem sobie kulturalnie ściągnąć aktualizacje do kilku aplikacji które jeszcze nabyłem w App Store US a tu zonk. Mój adres jest nieprawidłowy. Szybko zerknąłem na Polskie RSS’y a tam cisza, jednak z pomocą przyszedł wujek Google i hasło „Invalid iTunes address” 1. Problem został rozpoznany i w miarę szybko naprawiony. Teraz musicie podać prawdziwy adres z prawdziwym kodem pocztowym oraz numer telefonu pasujący do danego regionu. Ja jak narazie mieszkam tu….
…i jest mi całkiem dobrze. iTunes nie wybrzydza ;-)
Można by powiedzieć, że to taki „easter egg” od Google 1. Co prawda, wiedziałem już o tym wcześniej w zwykłej przeglądarce, ale dopiero parę dni temu zauważyłem to na iPadzie. Nie wiedziałem, że jest też wersja touch ;-) Filmik w całości nagrany iPhone 4 i zmontowany w iMovie na iPadzie.
Dawno temu pisałem 1 o tym, że można zapisywać się do testów nowego sposobu komunikowania się na Facebooku. Nie wiem jak inni ale ja dopiero dziś otrzymałem zaproszenie i jestem całkiem zadowolony z tej nowości – mimo, że nie wypróbowałem jeszcze wszystkiego. Otrzymałem adres mailowy w domenie facebook.com przez co, jestem w stanie mailować bezpośrednio z Facebooka, nie logując się do prywatnej poczty. 2 Generalnie, w zależności od tego z kim wymieniamy maile pojawi nam się albo facebookowy profil osoby, albo tytuł – który wcześniej ustawiliśmy w swojej poczcie.
Poza komunikacją za pomocą specjalnego adresu e-mail, jest jeszcze możliwość rozmowy przez SMS. Ten feature jest dostępny jedynie dla osób, które posiadają profil na Facebooku, mają ustawiony numer telefonu i zezwolenie na wysyłanie wiadomości z Facebooka przez SMS. Niestety jak narazie, nie mogę tego przetestować ponieważ za każdym razem otrzymuję informację, że druga osoba nie uruchomiła jeszcze funkcji odbierania wiadomości przez SMS. 3 Zapowiada się ciekawie :)
Na konferencji poświędzonej Hackingowi – DEF CON, która odbyła się już po raz osiemnasty, haker Zoz podczas swojej prezentacji opisuje historię kradzieży swojego PowerMaka G4 i jego dwuletnie poszukiwania skradzionego sprzętu. Nadzieja na odzyskanie komputera przyszła dopiero po kilku miesiącach dzięki serwisowi DynDNS. Potem już poszło z górki. Cała historia zaczyna się od 3 minuty i 15 sekundy.